Jedynaczka






— Ale uwiadamiam pana o tym z tym warunkiem, że udasz, że ani wiesz, ani się domyślasz.
— Wypełnię rozkaz pani — mówił artysta coraz bardziej niespokojny.
— Pan Edmund oświadczył się o moje rękę — mówiła panna Pelagia patrząc mu bystro w oczy, jakby chciała dojść, jakie też ta wiadomość zrobi na nim wrażenie.
Pan Sokołowski zbladł jak ściana, pierś jego ścisnęła się i zdolna była wydać tylko jęk głuchy, który doszedł zapewne do jej uszu i musiał się w sercu jej odbić, bo w
oczach jej błysnęła czy litość czy miłość, bo sama dotknęła jego zimnej i drżącej ręki i rzekła głosem miękkim i pocieszającym:
— Odmówiłam mu i nie wróci więcej.
Pan Sokołowski odetchnął, położył dłoń na czole, a gdy po chwili spojrzał wokoło siebie, już panny Pelagii nie było.
Poza drzewami tylko migała jej sukienka, a w myśli jego tkwiło wyobrażenie tej twarzy, co jak lice anioła pocieszyciela nachyliło [się] nad zasmuconym i szepnęło mu słowa nadziei
i zbawienia.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: