Jedynaczka





Naturalnie, pan Zenon został, a gdy matka postrzegła, co się dzieje, gdy zmartwiona, spłakana zaczęła perswadować córce i objawiła jej, że musi dotrzymać danego słowa uczciwemu
człowiekowi, którego już pobłogosławiła, gdy panna Pelagia w rozpaczy przyznała się, że kocha pana Zenona, że tamtego nie kochała nigdy, że albo umrze, albo ucieknie z domu z
tym, bez którego żyć nie może, nieszczęśliwa matka nie widząc, jak sobie poradzić, nie znalazła w sobie dość mocy, aby z początku zaraz sprzeciwić się stanowczo i uratować
energią dziecię, które się gubiło.
Owszem, do tego stopnia słabość swą posunęła, że gdy córka domagała się zupełnego zezwolenia, gdy nie otrzymawszy go, rozchorowała się naprawdę i dostała gorączki, która
zagroziła jej życiu, pani Bliczyńska, przestraszona, naglona przez wszystkich otaczających, nawet przez sędziego, który był najgorętszym adwokatem człowieka, co się znał tak
doskonale na gospodarstwie i miał wstręt do kart i pijatyki, pozwoliła wreszcie i sama napisała do pana Sokołowskiego list pełen czułości i żalu, że go tak zranić musi, list,
którego nieszczęśliwy nasz artysta nie odebrał, a który byłby może życiu jego zupełnie inszy dał kierunek.
XIII
We trzy miesiące od wyjazdu pana Sokołowskiego za granicę ostatnich dni października około godziny piątej wieczorem biegła bryczka pocztowa drogą z Przedborza do Radoszyc.
Siedział w niej mężczyzna niewielkiego wzrostu, dobrze odziany, ale blady, z iskrzącymi oczami, które ciągle patrzyły naprzód i wyrażały niecierpliwość, która go trawiła.
Był to pan Sokołowski sławiący się w słowie, i którego miłość wzrosła przez tęsknotę oddalenia, upotęgowała się tym niepokojem, jaki mu sprawiło milczenie kochanki, od
której od sześciu tygodni żadnego nie miał listu i nie wiedział, czy zapomnienie, czy choroba, czy może grób zamknęły te usta, które mu zaręczały miłość i wiarę na zawsze.
Łatwo sobie wyobrazić, jaki był stan człowieka z taką imaginacją, z taką drażliwością nerwów, z taką miłością w sercu.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: