Jedynaczka





Gdy panna Pelagia przyszła do siebie, gdy szepnęła matce, kogo widziała, gdy w tymże samym czasie dano znać, że bryczka pana Sokołowskiego zajechała na dziedziniec, ale jego nie
było, biedna kobieta załamała ręce, westchnęła do Boga z prośbą, aby jej przebaczył i na grzesznym jej dziecku nie karał, i posłała ludzi z pochodniami i latarniami, aby szukali
nieszczęśliwego, o którego stanie opłakanym wątpić nie mogła. Ledwie w kilka godzin znaleziono go o ćwierć mili ode wsi.
Siedział nade drogą pod samotnym drzewem, zgięty, trzęsący się od zimna, z odkrytą głową, z podartym na drobne szmaty wierzchnim odzieniem.
Gdy ludzie przyszli i zaledwie poznawszy go wzięli, nic zupełnie nie mówił, nie sprzeciwiał się, owszem, poszedł za nimi drżący jak winowajca i pokorny, jak dziecko.
Nazajutrz odwieziono go do najbliższego miasta i oddano w ręce lekarza. Taka była noc weselna panny Pelagii.
We dwa miesiące potem odczarowana już znacznie postępowaniem męża, który, jak się pokazało, był tylko znakomitym komediantem, który nie potrzebując już przymuszać się,
znalazłszy klucze, których szukał, odchylił tę maskę obłudy, jaką na twarzy swej tak długo i tak rozumnie nosił, biedna jedynaczka odprowadziła matkę swą do grobu i trumnę jej
obok trumny ojca złożyła.
Boleść jej była tym większa, że miała w ręku dokument, z którego widziała dobrze, że o chorobę i śmierć przyprawił matkę jej nie kto inny, jak ten, którego pokochała
wszystkimi siłami swej duszy, dla którego obciążyła swoje sumienie ciężkim wyrzutem, chybiała powinności dziecka, a który tego wszystkiego był niewart.
Gdy się pan Zenon ożenił, dziwna ku niemu obudziła się zazdrość i niechęć w tych wszystkich, którzy ,go lubili i szanowali poty, póki im się zdawał nieszczęśliwym i
prześladowanym.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: