Trochę humoru zawsze się przyda ;-))


<<Powrót do strony głównej Strona z masą dowcipów, humoru, itp

  1. O lekarzach
  2. RÓŻNE (przysłane z Australii)
  3. MS kontra GM.
  4. Rozmowy pilotów .....
  5. SYNDROM NASZYCH CZASOW
  6. Marketing kobiecy / męski
  7. Bajka o mrówce i koniku polnym - współcześnie
  8. Rekrutacja w piekle ;-))
  9. Problemy techniczne z programem "Mąż 2.0"
  10.  Autentyczny artykuł w jednej z francuskich gazet... :((
  11. Różne polskie

W Skandynawii, za kółem podbiegunowym, noc trwa pół roku, a drugie pół dzień - każdy turysta zachwyca się "białymi nocami", ale opinia tubylca o tym fenomenie ruchu Słońca: "Przez pół roku masz depresję, a przez drugi pół wogóle nie możesz spać".
***
Jak się stary żeni z młodą, to jest tak, jakby analfabeta kupował książki - żeby je sąsiedzi czytali...
***
- Ja gram na skrzypcach jak sam Paderewski!
- Ale on grał na fortepianie, nie na skrzypcach....
- No właśnie!
****

O lekarzach

1) w szpitalu psychiatrycznym lekarze sprawdzają, który z pacjentów jest już zdrowy.
Każą wszystkim skakać do pustego basenu. Wszyscy skoczyli, tylko jeden stoi na brzegu.
- A ty? Dlaczego nie skaczesz? - pyta lekarz.
- Nie umiem pływać. Chciałby pan, żebym się utopił?

2) Przychodzi kaszlący facet do lekarza.
- Dużo pan pali, prawda? - pyta lekarz.
- I co z tego?
- Palenie skraca życie!
- Bzdura. Starożytni grecy nie znali tytoniu a wymarli co do jednego!

3) Lekarz otworzył właśnie nowy gabinet i czeka na pacjentów.
Nagle słychać pukanie do drzwi, wchodzi jakiś facet.
Pielęgniarka tłumaczy mu, że trzeba zaczekać, bo pan doktór ma mnóstwo pacjentów.
W końcu lekarz każe wprowadzić faceta, ale żeby zrobić na nim wrażenie,
podnosi słuchawkę telefonu i zaczyna fantazjować:
- Naprawdę nie mogę pana przyjąć, jestem strasznie zapracowany.
No.... może za miesiąc.... proszę jeszcze zadzwonić.
Odkłada słuchawkę i pyta faceta:
- Co pana tu sprowadza?
- Jestem z telekomunikacji.  Przyszedłem  podłączyć telefon.

4) Po przebadaniu pacjenta lekarz oznajmia:
- Jestpan zdrów jak koń.
- Słucham?
- No.. jest pan zdrów jak ryba!
- Kurde, nie wiedziałem, że trafiłem do weterynarza....


5) Dlaczego chirurg operuje w gumowych rękawiczkach?
- Żeby nie zostawiać odcisków palców.

6) przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, mam sklerozę.
- Od kiedy?
- Co od kiedy?

7) Psychiatra bada pacjenta za pomocą testu, czytając: "Ostatniej niedzieli
był straszny wypadek drogowy. Motocyklista został rozjechany przez samochód
tak nieszczęśliwie, że stracił głowę. W chwilę potem wstał, podniósł głowę
i poszedł do najbliższej apteki, żeby przykleić ją do tułowia."
Badany usmiecha się z niedowierzaniem:  - Ta historia kupy się nie trzyma.
Przecież w niedzielę apteki są zamknięte!
^ Na górę

RÓŻNE (przysłane z Australii)


Sędzia na rozprawie rozwodowej.
- Postanowiłem przyznać pańskiej żonie 2 tys. zł miesięcznie.
- Świetnie, Wysoki Sądzie - odpowiada mąż. - Ja też od czasu do czasu dorzucę jej parę złotych od siebie.
>> > >-----
Ogłoszenie:
Młody, przystojny, dobrze ubezpieczony pan z wykształceniem wyższym i dobrymi manierami.
Posiadam dwa najnowsze samochody, rodzinną posiadłość i willę na Karaibach.
Nie szukam nic, ani nikogo...
Chwalę się tylko...
>> > >-----
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze wątroba mnie boli.
- A czy pije pan wódkę???!!!!!!
- Piję, panie doktorze, ale mi nie pomaga.
>> > >-----
Facet wybral się na ryby.
Gdy wypłynął łodzią w morze, z wody wynurza się rekin i ze złowieszczym uśmiechem pyta:
- Co, na rybki?
- Na grzyby!! Jak Boga kocham ze na grzyby!!
>> > >-----
- Masz jakieś hobby?
- Tak, lubię roślinki
- A jakie?
- Chmiel, tytoń, konopie...
>> > >-----
Dentystka przygląda się pacjentowi na fotelu, włącza bormaszynę i pyta:
- A pamiętasz, jak mnie ciągnąłeś w szkole za warkocze??!
>> > >-----
- Jasiu, jakie znasz środki piorące?
- Pasek mojego taty!!!
>> > >-----
Sekretarka mówi do prezesa:
- Albo da mi pan podwyżkę, albo powiem wszystkim, ze mi ją pan dał.
>> > >-----
Sekretarka mówi do szefa:
- Albo zacznie mi pan więcej płacić albo ją zacznę pisać pamiętniki!
>> > >-----
Lekarz do pacjenta przed operacja:
- Niech pan się nie martwi... Robiłem to już ze sto razy! Kiedyś musi się udać!
>> > >-----
Lekarz do lekarza:
- Czyś ty zwariował? Uciekać z sali operacyjnej? Czego żeś się przestraszył?
- Bo pielęgniarka mówiła: "Nie ma się czego bać, to prosta, rutynowa operacja"
- No właśnie, A ty i tak uciekłeś.
- Ale ona to mówiła do chirurga...
>> > >-----
Na egzaminie.
Po kilku zadanych pytaniach profesor mówi do studenta:
- Leje pan wodę.
- Panie profesorze, cóż zrobić, skoro temat jak rzeka...
>> > >-----
Rozmawia dwóch biznesmenów z zagranicy,
- Wie pan, w Polsce najlepiej jest inwestować po cichu.
- Dlaczego?- pyta drugi
- Ponieważ trzeba uważać na misie PANDA.
- Jak to na misie PANDA, a co to jest?
- No nie wie pan? PANDA to się załatwi.
>> > >-----
Na przyjęciu chłopak pyta blondynkę:
- Czy mogę Cię prosić do walca?
- Zgłupiałeś? To już nie miałeś czym przyjechać!
>> > >-----
Pewnej niezamężnej kobiecie zadano pytanie:
- Dlaczego nie ma pani męża?
- A po co mi mąż:
mam psa, który warczy, papugę, która przeklina i kocura, który włóczy się przez całe noce.
>> > >-----
- Czy wie pan czym się różni pańska żona od mojej?
- Nie, nie wiem...
- Ale za to ja wiem! :D
>> > >-----
Definicja czasoprzestrzeni
- Na początku kobieta wymaga coraz więcej czasu, a z czasem przestrzeni.
>> > >-----
Córeczka pyta mamę:
- Dlaczego wyszłaś za tatusia?
- Ty dziecko też zaczynasz się dziwić?
>> > >-----
>> > >
Kobieta i mężczyzna,
którzy wcześniej się nie znali, dostali miejsca w tym samym przedziale pociągu sypialnego.
Początkowo byli tym nieco  zakłopotani, ale w końcu udało im się zasnąć - kobieta na górnym, mężczyzna na dolnym łóżku.
W środku nocy kobieta wychyla się ze swojego posłania budzi mężczyznę:
- Przepraszam, że przeszkadzam, ale jest mi potwornie zimno. Czy mógłby mi pan podać jeden z tych zapasowych koców?
Mężczyzna z błyskiem w oku odpowiada:
- Mam lepszy pomysł, udawajmy, że jesteśmy mężem i żoną.
- Dlaczego nie? - odparła zaintrygowana kobieta.
- Świetnie - ucieszył się mężczyzna - No to weź sobie sama.
>>>>----------
Wigilijny poranek.
Żona budzi Stefana o 7.00.
 - Stefen, no Stefan, nie mam masła. Słyszysz?
 - A co ja na to poradzę.
 - Ubieraj się i idź do sklepu.
 - Ale ja nie wiem gdzie jest w sklepie masło. - Wejdziesz, naprzeciwko kasy są lodówki, w pierwszej jest mleko, a w drugiej masło, idź.
Stefan wstał, ubrał się poszedł do sklepu. Przeszedł obok kas, podszedł do lodówki, wyjął masło i poszedł zapłacić. Na kasie stała świetna laseczka. Stefan trochę z nią pogadał,pożartował, a laska niespodziewanie zaproponowała aby poszli do niej.
Poszli i troszkę potentegowali. Po upojnym popołudniu Stefan budzi się i widzi że jest przed 20.00.
Wyskakuje z łóżka i mówi do laski:
 - Masz mąkę?
 - Mam.
 - To przynieś szybko i posyp mi ręce.
Laska zdziwiona przynoszi mąkę i posypuje ręce Stefana po czym on wybiega z domu.
W domu Stefanowi drzwi otwiera żona.
 - Stefan gdzieś ty był, rodzina się zjechała, zjedliśmy kolację bez masła.
 - Gdzie byłeś?
 - Skarbie, jestem ci winny wyjaśnienie. Otóż poszedłem do sklepu, z lodówki wyjąłem masło i poszedłem zapłacić. Na kasie stała świetna laseczka, trochę z nią pogadałem, pożartowałem, a ona mnie zaprosiła do siebie a u niej trochę zabaraszkowaliśmy Obudziłem się i szybko przyjechałem do domu.
Zona wysłuchała wszystkiego spokojnie i ze zniecierpliwieniem w głosie powiedziała:
 - Pokaż ręce.
Stefan pokazał obsypane w mące ręce, na co żona:
 -Pie****sz, Stefan, znowu byłeś na kręglach!!!
 NA GÓRĘ

MS kontra GM.

     Na wystawie komputerowej COMDEX, Bill Gates dokonując porównania przemysłu komputerowego z samochodowym powiedział: "Gdyby GM dokonał takiego postępu, jaki miał miejsce w przemyśle komputerowym, wszyscy jeździlibyśmy samochodami kosztującymi 25 dolarów i zużywającymi galon paliwa na 1000 mil"
 
    W odpowiedzi na tę uwagę, rzecznik General Motors złożył na konferencji prasowej następujące oświadczenie:
"Gdyby GM rozwinął technologię taką, jaką rozwinął Microsoft, wszyscy jeździlibyśmy samochodami o następujących właściwościach:
 
   1.Auto ulegałoby wypadkowi dwa razy dziennie bez żadnego powodu.
   2.Po każdym nowym malowaniu znaków na jezdni należałoby kupić nowe auto.
   3.Od czasu do czasu auto stawałoby bez powodu na drodze; należałoby to uznać za normalne, zapalić ponownie silnik i kontynuować jazdę.
   4.Wykonywanie jakiegokolwiek manewru np. skrętu w lewo, powodowałoby czasami wyłączenie silnika, niemożność ponownego uruchomienia i w konsekwencji konieczność ponownego wbudowania silnika do samochodu.
   5.Tylko jedna osoba byłaby uprawniona do korzystania z auta, chyba że kupiłoby się wersję "Auto95" lub "AutoNT". Ale wówczas należałoby dokupić większą liczbę siedzeń.
   6.Macintosh wyprodukowałby wprawdzie pięciokrotnie szybszy, dwukrotnie łatwiejszy w obsłudze i niezawodny samochód napędzany energią słoneczną, ale mogący jeździć tylko po 5% dróg.
   7.Wskaźniki temperatury oleju, wody i lampka kontrolna alternatora zastąpione byłyby przez pojedynczy wskaźnik "general car default".
   8.Nowe siedzenia zmuszałyby każdego do posiadania tyłka tego samego rozmiaru.
   9.Przed zadziałaniem, system airbag zapytałby "Czy jesteś pewien?".
  10.Od czasu do czasu, bez powodu, samochód zamknąłby się i dałby się otworzyć tylko przez jednoczesne pociągnięcie za klamkę, przekręcenie kluczyka i przytrzymanie anteny radiowej.
  11.GM wymagałby od każdego klienta zakupu luksusowej wersji map samochodowych wydawnictwa Rand McNally (będącego wówczas firmą podległą GM) nawet jeśli kupujący ani ich by nie chciał, ani nie potrzebował. Rezygnacja z tej opcji powodowałaby natychmiastowe zmniejszenie osiągów samochodu o 50% lub więcej. Ponadto spowodowałoby to rozpoczęcie śledztwa przez Departament Sprawiedliwości na wniosek GM.
  12.Za każdym razem, gdy GM zaprezentowałby nowy model, kupujący samochody musieliby uczyć się wszystkiego od początku, gdyż nic nie działałoby tak, jak dotychczas.
  13.Aby zgasić silnik, należałoby nacisnąć przycisk "Start".
  14.Wszyscy musielibyśmy używać benzyny GM.
  15.Zachwycalibyśmy się nowymi możliwościami samochodów GM zapominając, że konkurencja ma już takie od pięciu lat.
 ^Na górę

Rozmowy pilotów .....

I
Wieża: Żeby uniknąć hałasu, odchylcie kurs o 45 stopni w prawo.
Pilot: Jaki hałas możemy zrobić na wysokości 35000 stóp?
Wieża: Taki, kiedy wasz 707 uderzy w tego 727, którego macie przed sobą...
II
Wieża: Jesteście Airbus 320 czy 340?
Pilot: Oczywiście, że Airbus 340.
Wieża: W takim razie niech pan będzie łaskaw włączyć przed startem pozostałe dwa silniki.
III
Pilot: Dzień dobry Bratysławo..
Wieża: Dzień dobry. Dla informacji - mówi Wiedeń.
Pilot: Wiedeń?
Wieża: Tak.
Pilot: Ale dlaczego, my chcieliśmy do Bratysławy.
Wieża: OK, w takim razie przerwijcie lądowanie i skręćcie w lewo...
 
IV
Pilot Alitalia, któremu piorun wyłączył pól kokpitu: "Skoro wszystko wysiadło, nic juz nie działa, wysokościomierz nic nie pokazuje...."
Po pięciu minutach nadawania odzywa się Pilot innego samolotu: "Zamknij się, umieraj jak mężczyzna...."
V
Pilot: Mamy mało paliwa. Pilnie prosimy instrukcje...
Wieża: Jaka jest wasza pozycja? Nie ma was na radarze!
Pilot: Stoimy na pasie nr 2 i już całą wieczność czekamy na cysternę.
 
VI
Pilot: Prosimy o pozwolenie na start.
Wieża: Sorry, ale nie mamy waszego planu lotu. Dokąd lecicie?
Pilot: Do Salzburga, jak w każdy poniedziałek...
Wieża: DZISIAJ JEST WTOREK!!!
Pilot: No to super, czyli mamy wolne...
VII
Wieża: Wasza wysokość i pozycja?
Pilot: Mam 180 cm wzrostu i siedzę z przodu po lewej...
VIII
Wieża: Macie dość paliwa czy nie?
Pilot: Tak.
Wieża: Tak, co?
Pilot: Tak, proszę pana.
IX
Wieża: Podajcie oczekiwany czas przylotu.
Pilot: Wtorek by pasował....
X
Pilot: Jestem nad środkiem Atlantyku, wysiadły mi oba silniki ....
Wieża: Ok, skreślam was .
 
^Na górę

SYNDROM NASZYCH CZASOW

1. Przy uruchamianiu mikrofalówki próbujesz podać hasło.
2. Od lat nie ustawiasz pasjansa przy pomocy prawdziwych kart.
3. Pytasz kolegów z pracy, siedzących tuz obok per mail, czy maja ochotę na piwo, a oni wysyłają odpowiedz również poczta elektroniczna "OK daj mi 5 minut".
4. Masz 15 rożnych numerów telefonu pod którymi możesz złapać 3 członków swojej rodziny.
5. Paplasz per e-mail wiele razy w ciągu dnia z jakimś typem z Ameryki Pd., choć jeszcze nie rozmawiałeś w tym roku z sąsiadem.
6. Kupujesz sobie nowy komputer i tydzień później jest on już przestarzały.
7. Przyczyna zerwania kontaktów z przyjaciółmi jest fakt, iż nie posiadają adresu mailowego.
8. Nie znasz ceny znaczka pocztowego na list.
9. Być zorganizowanym według Ciebie oznacza posiadać różnokolorowe karteczki, które można wszędzie przykleić.
10. Większość dowcipów, które znasz, przeczytałeś w Internecie.
11. Podajesz nazwę firmy, gdy wieczorem w domu odbierasz telefon.
12. Gdy chcesz zadzwonić z domu naciskasz "0" by wyjść "na zewnątrz".
13. Od 4 lat siedzisz przy tym samym biurku , choć pracowałeś już dla 3 rożnych firm.
14. Logo firmy jest dostosowywane do jej wizerunku raz w roku.
15. Najgorszą rzeczą przy resetowaniu komputera jest utrata tapety.
16. Idziesz do pracy, gdy jest ciemno i wracasz, gdy jest ciemno - nawet w lecie.
17. Masz zainstalowany program, który odlicza dni do Twojej emerytury.
18. "Urlop" od lat oznacza dla Ciebie jedynie ekwiwalent.
19. Twoi rodzice opisują Ciebie słowami "on pracuje przy komputerze".
20. Rozpoznajesz swoje dzieci dzięki fotografiom na biurku.
21. Czytałeś tą listę ciągle przytakując.
22. Zastanawiasz się, komu możesz ta listę przesłać dalej.

 ^ Na górę 

Marketing kobiecy / męski

Marketing kobiecy
1. Jesteś na imprezie i widzisz  atrakcyjnego faceta, podchodzisz i mówisz: "Jestem dobra w łóżku". To jest marketing bezpośredni.
2. Jesteś na imprezie z przyjaciółmi, widzisz atrakcyjnego faceta,  jeden z twoich  znajomych podchodzi i mówi: "Tamta laska jest świetna w łóżku". To jest reklama.
3. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, prosisz go o numer telefonu, następnego dnia dzwonisz i mówisz "Jestem dobra w łóżku". To z kolei jest telemarketing.
4. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, rozpoznajesz go, odświeżasz mu w pamięci znajomość i pytasz "pamiętasz jak dobra jestem w łóżku?" to się nazywa Customer Relationship Management.
5. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, wstajesz, poprawiasz ubranie i fryzurę,  podchodzisz, stawiasz mu drinka. Mówisz mu jak ładnie pachnie oraz zachwycasz się jego garniturem. Napomykasz jak dobra jesteś w łóżku. To się nazywa Public Relations.
6. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i mówisz: "Jestem dobra w łóżku", następnie pokazujesz mu jeden sutek, lub cala pierś. To jest Merchendising
7. Jesteś na imprezie i widzisz  atrakcyjnego faceta, on podchodzi i mówi: "Słyszałem, ze jesteś świetna w łóżku" - To jest uznana marka - branding.
 
Marketing Męski
Podchodzisz do laski na imprezie i mówisz: "Jestem fenomenalny w łóżku, potrafię spędzić całą noc kochając się bez przerwy." To nazywa się Nieuczciwa Reklama i jest karane w większości krajów UE.
 ^Na górę

Bajka o mrówce i koniku polnym - współcześnie

Wersja klasyczna
Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato. Zbudowała solidny dom i zebrała zapasy na srogą zimę.
"Głupia mrówka" - myślał konik polny, który okres kanikuły spędził na tańcach i hulankach.
Kiedy nadeszły chłody i deszcze, mrówka schowała się w domu i skosztowała zapasów.
Konik polny umarł z głodu i zimna.

Wersja współczesna
Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato. Zbudowała solidny dom i zebrała zapasy na srogą zimę.
"Głupia mrówka" - myślał konik polny, który okres kanikuły spędził na tańcach i hulankach.
Kiedy nadeszły chłody i deszcze, mrówka schowała się w domu i skosztowała zapasów.
Drżący z zimna i głodny jak wilk konik polny zwołuje konferencję prasową, na której zadaje publicznie pytanie
dlaczego na świecie są mrówki z własnym domem i pełną spiżarnią podczas, gdy inni muszą cierpieć głód i nie mają
dachu nad głową.
TVN, Polsat i Telewizja Polska pokazują zdjęcia sinego z zimna konika polnego i siedzącej przy kominku zadowolonej mrówki.
Polska jest zszokowana tym kontrastem.
Jak to możliwe, że w środku Europy na początku trzeciego tysiąclecia są jeszcze takie różnice.
Dlaczego konik polny musi tak cierpieć?
Rzecznik prasowy OFKP (Ogólnopolskie Forum Koników Polnych) występuje w głównym wydaniu Wiadomości
i oskarża mrówkę o uprzedzenie do koników.
W programie Łzy nie kłamią Główny Konik Polski razem z Głównym Konikiem Polnym śpiewają "Nie łatwo być konikiem."
Piosenka błyskawicznie zdobywa pierwsze miejsce na listach przebojów.
Lider na krajowym rynku jednorazowych chusteczek notuje rekordowy wzrost sprzedaży.
Koniki polne zapowiadają zlot gwiaździsty w Warszawie w pierwszym dniu kalendarzowej zimy.
Frakcja młodych koników polnych przed domem mrówki organizuje demonstrację pod hasłem "Każdy chce żyć".
Stowarzyszenie Życie i Pracowitość publikuje na stronie internetowej memoriał o większej liczbie aktów przemocy w domach, w których mrówki mają klucze do spiżarni.
Prezydent z żoną w specjalnym oświadczeniu informują naród o ogromnym przywiązaniu do wszystkich nieszczęśliwych koników i zapewniają, że zrobią wszystko co w ich mocy, aby przywrócić im nadzieję w sprawiedliwość.
Redaktor Mrówkojad w cyklicznej audycji "Kto to zrozumie?" pyta czy nie warto sprawdzić w jaki sposób mrówka osiągnęła tak wysoki status w kraju, w którym jest tak dużo biedy.
"Należy wprowadzić podatek, który wyrówna szanse wszystkich mrówek i koników" - postuluje dziennikarz.
Następnego dnia parlament w trybie przyśpieszonym uchwala ustawę, która nakazuje wszystkim mrówkom przekazać w formie podatku nadmiar zapasów do Centralnego Spichlerza.
Główny Meteorolog Kraju prof. Koniec Polski dementuje pogłoski o rzekomym odwołaniu zimy.

20 lat później...
Konik polny zjada resztki zapasów mrówki. W telewizorze, który kupił za pieniądze ze sprzedaży jedzenia widać nowego przywódcę, który rozpromieniony mówi do wiwatujących tłumów, że bezpowrotnie mijają czasy wyzysku i teraz będzie już sprawiedliwość.

Bajka... a jaka prawdziwa - wystarczy włączyć telewizor :)

^ Na górę

Rekrutacja w piekle ;-))

Szefowa działu personalnego dużej firmy zmarła.
Przychodzi do Perłowych Bram, stuka. Wychodzi Św.Piotr i mówi:
- wiesz, niedawno wprowadziliśmy nowe rozwiązanie; każdy kto do nas przychodzi musi najpierw iść do Piekła na 24h, potem do Nieba na 24h i dopiero wtedy wybiera gdzie chce być. Dziś idziesz do Piekła.
I tak Szefowa znalazła się w Piekle.  Patrzy, a tam mnóstwo znajomych - inne szefowe działów personalnych, księgowi, dyrektorzy, prezesi, itd., a wszyscy piją szampana, grają w golfa, tenisa, polo, itp.
24 godziny szybko minęły.
Kolejna doba w Niebie. A tam chmurki, harfy, ptaszki, śpiewy. No, bardzo miło.
24 godziny też szybko minęły.
Następnego dnia  Szefowa staje przed Św.Piotrem. Święty pyta:
- no i co wybierasz?
Szefowa mówi, że przykro jej, w Niebie jest fajnie, ale ona jednak woli Piekło.
Święty Piotr mówi:
- niech tak się stanie.
W Piekle wita Szefową tym razem jakiś paskudny diabeł, a wszyscy znajomi wychudzeni i w łachmanach łupią kilofami kamienie. Szefowa roztrzęsiona pyta diabła:
- co się dzieje, przedwczoraj był szampan, zabawa - to musi być jakaś pomyłka, prawda?
- skąd.  przedwczoraj to była rekrutacja. A dziś do roboty!

^ Na górę

Problemy techniczne z programem "Mąż 2.0"

>Do serwisu technicznego;
Około rok temu dokonałam upgrade programu "Chłopak 1.0" do rzekomo lepszego "Mąż 2.0". Był to pakiet promocyjny i uległam zachętom. Niestety, niemal natychmiast po uruchomieniu nowego oprogramowania zauważyłam, że ma szereg funkcji ubocznych, nie opisanych w dokumentacji. Program pracuje dużo wolniej, nie chce współdziałać z wieloma moimi ulubionymi programami i pożera cenne zasoby systemowe. Po dokonaniu upgrade przestały funkcjonować aplikacje związane z kwiatami, zakupami, biżuterią, które w pakiecie "Chłopak 1.0" działały błyskawicznie i bezbłędnie. Co gorsza, program "Mąż 2.0" spowodował automatyczne odinstalowanie tak wartościowych programów jak "Romantyczność 9.9", "Wieczór w Operze 6.1.", "Kolacja przy świecach 7.5", natomiast zainstalowanie szeregu niepożądanych programów, takich jak: "Noc Pokerowa 1.3", "Liga Polska 3.0" i "Bałagan 4.5.".  Przy tym nie chce działać program "Rozmowy 8.0" a próba uruchomienia programu "Sprzątanie&Porządki 2.6" powoduje zawieszenie całego systemu. Próbowałam ratować system uruchamiając "Pretensje 5.3", ale bez widocznych rezultatów. Co robić??
Zdesperowana

> Szanowna Zdesperowana,
przede wszystkim proszę pamiętać, iż "Chłopak 1.0" to pakiet rozrywkowy, a "Mąż 2.0" to profesjonalny system operacyjny. Radzę spróbować komendy : "C:/JUŻ MNIE NIE KOCHASZ" po czym zainstalować "Łzy 6.2".
System "Mąż 2.0"  powinien wtedy automatycznie uruchomić aplikacje "Poczucie Winy 3.0" i "Kwiaty 7.0". Należy jednak uważać, gdyż nadużywanie aplikacji "Łzy 6.2" może spowodować błędy działania programu "Mąż 2.0", który zresetuje ustawienia na "Milczenie 2.5", "Hulaj Dusza 6.0" lub co gorsza "Gorzała 6.1".  Ten ostatni jest szczególnie groźny, ponieważ powoduje  wygenerowanie plików dźwiękowych "Chrapanie.wav". POD ŻADNYM POZOREM nie wolno instalować pakietu "Teściowa 1.0" ani próbować reinstalować nowej wersji pakietu "Chłopak". Oprogramowania te spowodują definitywne zniszczenie systemu operacyjnego "Mąż 2.0". Podsumowując, system "Mąż 2.0"  to mimo wszystko wspaniałe oprogramowanie.
Jedyne jego niedoskonałości to mała pamięć operacyjna i wolne instalowanie nowych aplikacji.
Nieoficjalnie radzimy zastanowić się nad zakupem dodatkowego oprogramowania, poprawiającego działanie systemu "Mąż 2.0". Polecamy na przykład "Sex Bielizna 6.2". Jeśli nadal nie będzie Pani zadowolona, proponujemy zakup pakietu "Kochanek 3.0". Wiele użytkowniczek twierdzi, że z powodzeniem spełnia on te same funkcje, co "Chłopak 1.0", jednak pod warunkiem, że nie znajdzie się na tym samym dysk co "Mąż 2.0".
Powodzenia!

^ Na górę

 Autentyczny artykuł w jednej z francuskich gazet... :((

  "Polska. Oto znajdujemy sie w świecie absurdu. Kraj, w którym co  piaty mieszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny światowej, którego 1/5 narodu żyje poza granicami kraju i w którym co 3  mieszkaniec ma 20 lat. Kraj brutalnie oderwany od wiekowych tradycji, który odbudował swoja stolice według obrazów Canaletta, a stare miasto odtworzył jako nowe. Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niż Francja, a inżynier zarabia tu mniej niż przeciętny robotnik.
 Kraj, gdzie człowiek wydaje dwa razy więcej niż zarabia, gdzie przeciętna pensja nie przekracza ceny(!) trzech par dobrych butów,  gdzie jednocześnie nie ma biedy a obcy kapitał sie pcha drzwiami i oknami. Kraj, w którym koncesjami rządzą monopolisci. Kraj, ze stolica, w której centrum stoją nowoczesne biurowce, oferujące
 pomieszczenia po 10-35 USD za metr kwadratowy. Kraj, w którym cena samochodu równa sie trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno znaleźć miejsce na parkingu. Państwo, w którym można sobie kupić chodniki,  postawić parkometry i płacić państwu tylko 10% podatku od zysku.
Kraj, w którym rządzą byli socjalisci, w którym święta kościelne są dniami wolnymi od pracy (!), gdzie otrzymanie paszportu do niedawna stanowiło problem, a mimo tego ponad 3,5 mln obywateli rocznie
wyjeżdża na wczasy za granice. Jedyny kraj byłego bloku socjalistycznego, w którym obywatelowi wolno posiadać dolary, choć nie wolno mu ich kupić ani sprzedać poza bankami i kantorami.
 Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek logiki, jeśli nie chce stracić gruntu pod nogami.
Dziwny kraj, w którym z kelnerem
można porozmawiać po angielsku, z kucharzem po francusku,
 ekspedientem po niemiecku a ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem państwowym tylko za pośrednictwem tłumacza. Polacy..! Jak wy to robicie..?"

^ Na górę

Różne polskie

  1. Blondynka jedzie samochodem - nagle uderzyła w słup przydrożny. Zjawił się policjant, obejrzał szkodę i mówi do blondynki: - Przykro mi, ale muszę Pani wypisać mandat karny. A blondynka na to: - Ależ panie policjancie, ja trąbiłam!
  2. Policjant znalazł na ulicy pingwina. Przyprowadził go do komisariatu i pokazał komendantowi.  Komendant wydał rozkaz : "Odprowadzić go do ZOO!" Po paru godzinach komendant widzi przez okno tego policjanta, "pod skrzydło" z pingwinem. Otwiera okno i woła: "Kowalski, mieliście odprowadzić go do ZOO!" Policjant odpowiada: "Tak jest panie komendancie, byliśmy już w ZOO! Potem w cyrku byliśmy, a teraz idziemy do wesołego miasteczka!"
  3. Kolega przychodzi do mieszkania samotnego chłopaka, niezbyt zamożnego, jak to w tym wieku. Zauważa na ścianie wiszącą metalową miednicę, a obok opartą o ścianę pałkę. 
        Zaciekawiony dopytuje:
        - Felek, co to jest?
        - zagar z kukułką;
        - ?????
        - zaraz Ci pokażę, jak działa.
        Felek bierze pałkę i wali w miednicę. A zza ściany słychać głos:
        - ku...ku.... kurczę, co jest???!!! Druga w nocy a takie hałasy!

98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne. Lekarz pyta go o samopoczucie, na co staruszek odpowiada:
- Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży i wkrótce będziemy mieć syna...
Doktor myśli chwilę i mówi:
- Niech pan pozwoli, że opowiem panu pewną historię:
Pewien myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz z domu w takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął ze sobą parasol. Kiedy znalazł się w lesie, z krzaków wyszedł ogromny niedźwiedź. Myśliwy wyciągnął parasol, wycelował w niedźwiedzia i wypalił. I wie pan co stało się potem?
- Nie - odpowiada staruszek.
- Niedźwiedź padł martwy jak kłoda.
- Niemożliwe! - wykrzyknął staruszek - Ktoś inny musiał wystrzelić!
- I do tego punktu właśnie zmierzałem...


Rozmawia dwóch kumpli:
- Coś taki smutny, Józek?
- A widzisz, właśnie wróciłem z Afryki. Wyobraź sobie, że współżyłem tam z małpą.
- Nie martw się, nikomu o tym nie powiem. Ona też nikomu nie powie.
- No właśnie! Nie powie, nie napisze, nie zadzwoni


Jaś stoi przed klasą i zastanawia się:
- Gdzie tu sens, gdzie logika?...
Podchodzi do niego dyrektor i pyta:
- Jasiu, co robisz?
- No bo wie pan - mówi chłopiec - Pierdnąłem w klasie, pani mnie wyprosiła a oni nadal siedzą w tym smrodzie...


Trzy zakonnice rozmawiaja. Pierwsza mowi:
- Wczoraj, gdy sprzatalam biuro ksiedza, znalazlam tam stos pornosow!
- I co zrobilas z nimi? - spytaly sie zakonnice
- Wywalilam je do smietnika.
Druga siostra:
- Gdy odkladalam wyprane ubrania ksiedza do szafy, znalazlam tam opakowanie przezerwatyw.
- I co zrobilas? - spytaly sie znow zakonnice.
- Przedziurawilam je szpilka.
Trzecia siostra zemdlala.

********************************************************************************

Klasyczna sytuacja: mąż nieoczekiwanie wraca do domu, żona ukrywa nagiego kochanka w szafie.
Pech chciał, że mąż, zmęczony, od razu położył się spać.
W środku nocy kochanek, korzystając z okazji, przykrywa się futrem i wypełza z szafy.
Mąż się budzi:
- Kto tam?
- Mol
- A futro?!
- W domu sobie zjem!

Facet dał ogłoszenie do gazety "Szukam żony".
Jeszcze tego samego dnia otrzymał mnóstwo odpowiedzi.
Zdecydowana większość zaczynała się słowami "Weź pan moją".

- Czy oskarżony może wytłumaczyć dlaczego zabił żonę a nie jej kochanka?
- Wysoki sądzie, doszedłem do wniosku, że lepiej zabić jedną kobietę, niż  co tydzień kolejnego mężczyznę.

- Ożeniłeś się i sam sobie guziki do płaszcza przyszywasz?
- A skąd! To nie mój, to żony...

Mąż do żony:
- Taka piękna pogoda, a ty męczysz się myciem podłogi. Wyszłabyś lepiej na dwór i umyła samochód...

Spotyka się dwóch mężów:
- Słyszałem, że twoja żona rozbiła twoje nowe Porsche. Stało jej się coś?
- Jeszcze nie, zamknęła się w łazience...

- Ten lekarz jest niesamowity! W kilka sekund wyleczył moją żonę z wszystkich dolegliwości!
- Jak to zrobił?
- Powiedział, że to objawy nadchodzącej starości...


Dwóch facetów siedzi przy barze i narzekają jakie to ich żony są przerażające.
Pierwszy mówi:
- Moja jest tak straszna, że jak jąpostawiłem na polu zamiast stracha na wróble, to ptaki oddały zeszłoroczne czereśie...
Drugi na to:
- A moja ma wymiary 90/80/60.
- To całkiem nieźe.
- Taak... Druga noga tak samo...


Mąż wraca nad ranem do domu.
W drzwiach wita go żona:
- Oj Ty mój biedaku... Znowu całonocne zebranie?
- No...
- Daj plaszcz... Masz szminkę na policzku... zaraz wytrzemy... pewnie znowu ta stara ksiegowa wycałowala cię w pracy
- No...
- Masz też szminkę na kołnierzyku... pewnie ktoś cię ubrudził w autobusie... nie przejmuj się
- No...
- Ściągaj te łachy i kładź się spać. Musisz odpocząć biedaku...
- No...
- Jesteś podrapany na plecach... Znowu wpadłeś na ten krzak przed domem?
- No....
- Stefan! Ty masz na sobie damskie majtki!
- No to teraz kombinuj...


Kowalscy postanowili pójść do opery. Kiedyś w końcu trzeba...
Ubrali się odświętnie w garnitur i suknię wieczorową.
Ustawili się po bilety w kolejce pod kasą.
Przed nimi gość zamawia:
- Tristan i Izolda. Dwa poproszę...
Kowalski jest następny:
- Zygmunt i Regina. Dla nas też dwa...


Żona mówi do męża:
- Brałeś dzisiaj prysznic?
- Dlaczego jak coś zginie w tym domu zawsze jest na mnie!

Spotyka się dwóch kumpli z wojska (dawno się nie widzieli).
- A co tam u ciebie?
- Ożeniłem się.
- I co, dobrze ci, nie narzekasz?
- Nie narzekam...
- A to limo pod okiem to skąd?
- A to jak narzekałem
^ Na górę

C.D.N.